Bułki z batatów

Po przerwie związanej z urlopem wracam z nowymi przepisami, po części inspirowanymi smakami z podróży. Na początek coś wyjątkowo dobrego, czyli domowe bułeczki ze słodkich ziemniaków – batatów. To właśnie dzięki ziemniakom zachwują świeżość dłużej, niż inne drożdżowe wypieki, są mięsiste i nie kruszą się. Doskonale zastąpią sklepowe pieczywo, ale u nas najczęściej są bazą do różnej maści burgerów, na przykład z sojową chrupiącą niby-kaczką, ale o tym w innym wpisie. Jedynym mankamentem tych bułek jest fakt, że nie da się przyśpieszyć etapu wyrastania ciasta. Poza tym są absolutnie wspaniałe.

Składniki na ok. 16 bułek:

  • 700 g surowych, obranych batatów
  • 800 g mąki pszennej typu 450/500 + nieco do podsypania
  • pół kostki świeżych drożdży
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • łyżka cukru
  • 2 łyżki oleju lub oliwy
  • kminek, czarnuszka lub inne ulubione ziarna do posypania – 1-2 łyżki
  • 150 ml wody z gotowania ziemniaków

Wykonanie:

  1. Bataty gotujemy do zupełnej miękkości, odcedzając zachowujemy 150 ml wody.
  2. Drożdże ucieramy z cukrem na płyn, dolewamy przestudzoną wodę i 2 łyżki mąki z ogólnych 800 g. Odstawiamy, aż drożdże zaczną pracować i na powierzchni utworzy się kożuszek.
  3. W tym czasie bataty z solą i olejem ubijamy na puree. Łączymy je z zaczynem drożdżowym i stopniowo dodajemy mąki, cały czas wyrabiając, aż otrzymamy jednolite, głodkie ciasto o dość luźnej konsystencji. Odstawiamy je do wyrośnięcia w misce wysmarowanej olejem, aż podwoi swoją objętość.
  4. Wyrośnięte ciasto dzielimy na stolnicy na ok. 16 części. Na zdjęciu są bułeczki „warkocze” – aby je zrobić należy każdą część ciasta podzielić na 3 wałeczki i na wysypanej mąką stolnicy zapleść warkocz, którego końce zawijamy pod spód bułki. Można też uformować zwykłe kulki. Gotowe bułki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, obsypujemy ulubionymi ziarnami i zostawiamy do ponownego wyrośnięcia. W ciepłym pomieszczeniu zajmie to nie więcej niż 30-40 minut, pamiętajmy więc, aby odpowiednio wcześniej nagrzać piekarnik.
  5. Piekarnik nagrzewamy do 220 C (bez termoobiegu), bułki pieczemy około 25 minut, aż staną się porządnie rumiane. Najlepiej studzić je na kratce, aby nie złapały od spodu wilgoci na pergaminie, oczywiście pod warunkiem, że nie zjecie wszystkich na ciepło 😉

Dodaj komentarz